Lato w pełni, a ja kontynuuję mój rok talentu Maksymalisty. Z roboczym pytaniem – Co może być jeszcze lepsze? – poszukuję pomysłów na doskonalenie w rolach menedżerskich oraz współpracy zespołowej. Dzisiaj zatrzymam się przy relacyjnym wzbogacaniu. Rozgość się! Zapraszam 🙂
Ostatnio wspierałam rozwojowo pewnego menedżera. Po sesji talentów Gallupa napisał do mnie w informacji zwrotnej, jak wzbogaciłam jego sposób myślenia o roli menedżerskiej. Ucieszyłam się z tego feedbacku, bo faktycznie zależy mi na tym w pracy rozwojowej.
To słowo – wzbogacanie – przeniosło mnie mentalnie do czasu, gdy sama byłam menedżerką. Z wdzięcznością pomyślałam o osobach, które na różnych etapach towarzyszyły mi w rozwoju. Czasem ich wypowiedź czy zachowanie poszerzały moje patrzenie, zapraszały do spróbowania innego podejścia i zmiany sposobu działania lub, po prostu, podbijały nadzieję na menedżerskich zakrętach. Wzbogacały mnie.
W procesie
Wzbogacanie jest wg mnie procesem. Zauważasz w nim swoje dotychczasowe sposoby myślenia, działania, relacyjności i widzisz stopniowo wyłaniającą się inną perspektywę. Możesz ją sobie „pożyczyć” i wypróbować, w jaki sposób sprawdziłaby się ona dla Ciebie i/lub dla Twojego zespołu.
W moich menedżerskich czasach próby wzbogacania padały na podatny grunt. Dziś powiedziałabym – mam do tego talenty 🙂 Odkąd pamiętam traktowałam rozwój profesjonalny jako część roli zawodowej i aktywnie poszukiwałam ku temu możliwości. Czasem wzbogacające inspiracje znajdowałam w najbliższym otoczeniu. Innym razem, gdy rozglądałam się szerzej np. poza zespół, obszar biznesowy i znane mi dziedziny. Przyglądałam się różnych sposobom pracy, rozmawiałam z ludźmi, czytałam, brałam udział w szkoleniach, zastanawiałam się nad tym wszystkim i eksperymentowałam. Tak doświadczałam wzbogacania, rozwoju w roli, a w końcu – zawodowej transformacji.
Samodzielnie, lecz w towarzystwie
Teraz, w roli coacha i trenerki, nadal częścią mojego profesjonalnego rozwoju są szkolenia, własny coaching i superwizje. Świadomie przeznaczam na te aktywności i czas, i energię. Wierzę, że zwiększam w ten sposób szansę na to, że dzięki czemuś lub z kimś wzbogacę swoją perspektywę i rozwinę się w wartościowy sposób.
W rolach menedżerskich bywa to mniej oczywiste. Badania pokazują, że w tej grupie zawodowej poczucie presji i przytłoczenia są szczególnie silne. Jednocześnie, wciąż rzadkością są kodeksy dobrych liderskich praktyk dobrostanowo – rozwojowych. Gdy trzymamy się utartych ścieżek myślenia i działania, bazujemy wyłącznie na swojej pomysłowości lub idziemy zbyt samotnie, to możemy niechcący osłabić i siebie, i zespół. Na szczęście nie musi to tak wyglądać, bo czasem wystarczy uważniej posłuchać siebie, pójść na otwarty warsztat lub głębiej porozmawiać z kimś zaufanym.
Przygotowałam dla Ciebie kilka propozycji i zapraszam Cię do skorzystania z nich:
- Pomyśl, które z Twoich relacji są dla Ciebie szczególnie wzbogacające? Jak możesz zadbać o ich wzmocnienie?
- Dla kogo byłeś/aś ostatnio źródłem wzbogacenia? Skąd o tym wiesz? Co z tego wynika?
- Sprawdź, czego potrzebujesz, aby ruszyć także po nowe inspiracje. Które z pomysłów możesz najszybciej zamienić w działanie?
- Zastanów się, co możesz zrobić już teraz, by wzbogacić swój sposób myślenia lub działania i jak Twoje talenty mogą Ci w tym pomóc?


