WellbeingWłącz uważność. Zbliża się weekend!

2 czerwca, 2021

Oddech masz zawsze przy sobie. Korzystaj! – usłyszałam kiedyś, w trudnej dla mnie chwili. Jednak w samym środku stresującego momentu, nie byłam w stanie skorzystać z tej wskazówki. Przemyślałam te słowa, gdy już odzyskałam spokój. Pogłębiłam wiedzę o stresie i regeneracji po okresie intensywnej pracy. Od tamtej pory wiem więcej o własnych zasobach energii, ich odnawianiu, staram się świadomie oddychać i praktykować uważność.

U progu czerwcówki wracam do weekendowej wycieczki sprzed kilku lat…

Dla mnie to spontaniczny wyjazd. Dla innych – spełnienie marzeń. Pozostali wyjeżdżają w trybie – „Ok. Możemy pojechać”. Jako grupa ludzi o rozmaitych nastawieniach znajdujemy się w Nicei i ruszamy na północny – zachód ku wzgórzom, otwartej przestrzeni i polom lawendy, które dotąd znaliśmy tylko z plakatów i tapet. Mamy jeden wspólny cel – zregenerować siły po wielu miesiącach intensywnej pracy.

Przez chwilę jedziemy wzdłuż wybrzeża. Słońce i lekki wiatr uprzyjemniają nam podróż. Z każdym kolejnym kilometrem odkrywamy na horyzoncie coraz więcej wzniesień, brązowo – zielono – błękitną przestrzeń, a droga staje się coraz bardziej „tylko nasza”.  Po pewnym czasie widzimy pierwsze lawendowe pola. Potem kolejne. Wreszcie okazuje się, że przed nami, za nami, obok – dosłownie wszędzie, kwitnie lawenda, a w powietrzu unosi się niesamowity zapach. Parkujemy. Wchodzimy na pole i odtąd, jak się później okazuje, każdy z nas przeżywa swoją własną chwilę w Prowansji.

Stoję na lawendowym polu. Lawenda jest tak wysoka, że „sama” dotyka moich dłoni. W powietrzu unosi się niezwykle intensywny zapach – słodki, nieco ziołowy, jakby z nutą miodu. Ależ hipnotyzująca woń! Wyobrażam sobie, jak z każdym głębokim wdechem pobieram nową energię, z wydechem – oddają tę zużytą. Jest ciepło i wietrznie – mój zmysł węchu szaleje ze szczęścia. Mimo obecności niezliczonych owadów, czuję się całkowicie bezpiecznie. No tak! Dla nich interesująca jest wyłącznie kwitnąca lawenda. Rozglądam się i widzę niebywałą spójność kolorów i ruchu na łące. Spływa na mnie przemożny spokój. Szum roślin, odgłosy owadów, kamyki pod stopami współgrają z ciszą, jakiej nie doświadczam w mieście. Odpoczywam. W telefonie zapisuję kilka zdjęć – przeczuwam, że będą przydatne, gdy będę chciała wrócić do tej chwili.

Mija kilka lat od lawendowego weekendu. Wracam myślami do tamtego momentu w Prowansji, gdy potrzebuję odzyskać spokój. Dzięki chwili uważności na lawendowym polu sama dla siebie stworzyłam „powerbank”, z którego korzystam do dziś. Zdjęcia, które wtedy zrobiłam ułatwiają mi regeneracyjne zadanie.

A Ty? Jak odzyskujesz energię po wysiłku? Jak uważność Ci w tym pomaga?

W jaki sposób zregenerujesz siły w najbliższy weekend?

https://www.odkryjesz.pl/wp-content/uploads/2021/06/lawenda.jpg