Właśnie uświadamiam sobie, że już od jakiegoś czasu zbierałam materiał do tego artykułu. Mój skupiony Gallupowy talent Zbieranie gromadził obserwacje. Gdy wcześniej, niż zwykle, bo już w kwietniu, znów zakwitł BEZ, z całą mocą wróciło do mnie pytanie…
Dokąd zmierzamy, gdy idziemy BEZ celu?
W kontekstach biznesowych zwykle wychodzimy z założenia, że postawiony cel – najlepiej SMART-owy (S-prosty, M-mierzalny, A-osiągalny, R- relewantny, T- osadzony w czasie) – wywoła nasze zaangażowanie i działania, które przyniosą sukces mierzony w KPI-ajach (KPI – kluczowy wskaźnik sukcesu). Gdy poszerzymy nasze spojrzenie o perspektywę celu rozumianego coachingowo, to włączymy do rozważań jeszcze co najmniej: elementy głębszego sensu, równowagi i efektów, których spodziewamy się po jego realizacji.
A co wtedy, gdy trudno nam określić cel? Co, gdy mamy wrażenie, że idziemy przed siebie bez celu? Czasem, że właściwie to bardziej, niż idziemy, uprawiamy coś na kształt marszu w miejscu? Ten stan potrafi wzbudzać niepokój. Pytania i stwierdzenie w rodzaju: „A co, jeśli marnuję swój czas?”, „Muszę wymyślić swój cel!”, „Jestem leniwa/y.”, „Nie umiem działać.”, „Słomiany ogień!”, mogą wyzwalać presję i osłabiać naszą moc.
W poszukiwaniu równowagi
Na poranną kawę zabieram ostatnio „Biegunów” Olgi Tokarczuk. Obiecałam sobie, że w tym roku będę czytać książki naszej noblistki. I choć daleko temu postanowieniu do celu w stylu SMART, to czuję się mocno ukierunkowana.
„Ważnym pojęciem w psychologii podróżnej jest pragnienie, to ono istocie ludzkiej nadaje ruch i kierunek oraz – pobudza w niej lgnięcie ku czemuś. Pragnienie samo w sobie jest puste, to znaczy wskazuje tylko kierunek, lecz nie cel. (…) Pojęciem, które unaocznia ten proces dążenia, jest przyimek „ku”. Ku-czemu”
Olga Tokarczuk „Bieguni” Wydawnictwo Literackie 2019
Gdy tworzyłam to czytelnicze postanowienie, faktycznie towarzyszyło mi pewne pragnienie. Znalazłam nawet jego źródło. Dużo czytam. To fakt. Uświadomiłam sobie jednak, że książki naukowe, do których sięgam bardzo często, w oczywisty sposób nie zaspokajają mojego „głodu” opowieści snutych pięknym językiem. Dążenie „ku” narracji i bogactwu słowa „nadało ruch i kierunek” moim działaniom. Książki Olgi Tokarczuk wystawiłam na wierzch regału, jeden egzemplarz włożyłam do podręcznej torby, jeszcze inny położyłam na szafce nocnej. Przygotowałam moje otoczenie, aby realizacja postanowienia stała się pewniejsza. Podążam teraz tropem pragnienia, niby bez celu, a może jednak nie do końca…
I droga, i cel
Od ubiegłego roku sporo uczę się ACT (Terapia akceptacji i zaangażowania). Pewne elementy tego terapeutycznego podejścia mają wspaniałe zastosowanie w coachingu. W swojej książce „Zderzenie z rzeczywistością” R. Harris – światowej klasy ekspert ACT-u pisze:
„Wartości opisują to, jak chcesz postępować, cele zaś opisują to, co chcesz uzyskać”. Jeśli chcesz dostać dobrą pracę, kupić dom, znaleźć partnerkę lub partnera, ożenić się lub wyjść za mąż czy mieć dzieci, to wszystko są to twoje cele. (…) Z kolei wartości wskazują, jak chcesz postępować na każdym etapie drogi prowadzącej do osiągnięcia swoich celów, a także wówczas, gdy tych ostatnich nie osiągniesz.”
Russ Harris „Zderzenie z rzeczywistością” GWP 2022
To ACT-owe spojrzenie na wartości w połączeniu z moim doświadczeniem własnym i pracy z ludźmi o różnych talentach zaczyna się składać w coraz bardziej klarowny obraz. Widzę, jak czasem włączamy „życiowe google maps” i dążymy do celu. Bywa, że zmieniamy po drodze trasę na bardziej efektywną lub efektowną. Widzę też, jak czasem trudno się zdecydować. Wówczas krócej lub dłużej idziemy nie wiedząc, dokąd chcemy dojść, co chcemy uzyskać, a nie rzadko czerpiąc z samej drogi sporo satysfakcji. Czasem niosą nas bardzo klarowne cele, a czasem wartości. Wygląda na to, że z obu tych podejść możemy uzyskać wiele korzyści.
Z pewnością znów nie wyczerpałam wątku. Być może, gdy znów zakwitnie BEZ zrewiduję swoje podejście do tematu celu i drogi. Czuję, że tak najlepiej uszanuję Gallupowe Uczenie się w moim talentowym TOP5.
Ciekawią mnie Twoje doświadczenia. Jaki widzisz wpływ Twoich talentów na Twoje podejście do celów i drogi?
Napisz do mnie. Zapraszam!


